Na czubku buta: Kalabryjska POTA

Miałem przyjemność spędzić tydzień w Kalabrii. Oprócz dostarczania sobie dużych dawek promieni słonecznych i włoskiego jedzenia, taki zagraniczny (i nie tylko) wyjazd, to także doskonała okazja do aktywności krótkofalarskich. Czas dodać kilka słów o I8 do poprzednich relacji, opisywanych na stronie klubu: SV9 (SQ3SWF), 9H (SP3VZY).

Szybki rzut oka na https://pota-map.fr/ wskazał, że w pobliżu mojego hotelu znajduje się park o oznaczeniu IT-1938, do tej pory aktywowany tylko raz – czas to zmienić!

Słońce, woda, piasek… Zatrudnię do pracy przy betoniarce.

Wyposażenie

Chęci nie przełożą się na liczbę QSO, kiedy sprzętu brak. Na wyprawę zabrałem:

  • TRX: Icom IC-705, QMX (handy)
  • Kable koncentryczne: (BNC) RG-174 (5m), RG-58 (3m)
  • Anteny:
    • Endfed skrócony cewką 40-20-10 (12m dł.) – trafo 1:64 + odpinany promiennik
    • Teleskop 5,6 metra
    • Teleskop 2,5 metra z cewką na pasmo 20 metrów + przeciwwagi 2×3 m
    • Gumówka na UKF
    • Wędka 5 m (składana do 0,5 metra)
  • Akcesoria: mikrofon do Icoma, słuchawki douszne 3,5 mm, opaski kablowe wielorazowe, paski rzepowe, klucz telegraficzny, kable USB-C, trigger USB-C PD, ładowarka USB 5-20V

Transceivery trafiły do bagażu podręcznego, a cała reszta – do bagażu rejestrowanego. Ostatnia kontrola bezpieczeństwa na lotnisku w Poznaniu, na której teleskop 2,5 m został zaklasyfikowany jako broń obuchowa (pałka), skutecznie wyleczyła mnie z wożenia anten w podręcznym (aczkolwiek wtedy był to jedyny, jaki zabierałem).

Czas na QRV

Przyjeżdżam do hotelu, rozkładam się na balkonie celem wybadania terenu (mimo, że hotel, jako teren niedostępny publicznie, pod POTĘ się nie kwalifikuje). Stawiam teleskop, przeciwwagi, kabel, radio – no i klops. Szum o poziomie S7 na wszystkich pasmach. Najwyraźniej tak miało być i trzeba skupić się na łącznościach parkowych, a nie ślęczeniu w pokoju.

IC-705 w swoim środowisku naturalnym.

Następnego dnia ruszyłem na plażę wyposażony w IC-705. Postawiłem vertical używając plażowego słupka jako punktu mocowania; podpiąłem przeciwwagi, koncentryk, słuchawki. I tu pierwszy problem: wziąłem tylko dwie przeciwwagi po 3 metry. Przez brak „poprawnej” ziemi, miałem duże problemy z prądem w.cz. na oplocie kabla koncentrycznego (który pracował jako przeciwwaga) – SWR zmieniał się w zależności od ułożenia przewodu, mojej pozycji, a nawet tego czy do radia był podłączony klucz. Odpowiednio układając koncentryk i regulując długość teleskopu udało mi się trafić w dobre dopasowanie i zacząłem nadawać – z mizernym skutkiem. Po pierwsze, wtorkowy poranek (przed 8:00) to nie jest szczególnie „radioaktywna” godzina – prawie godzina na CQ, w logu zaledwie 7 QSO. Po drugie – poprzedniego wieczoru występowała zorza, co dało się jeszcze odczuć na propagacji.

Następną próbę wykonałem z użyciem QMXa. Mój QMX różni się od fabrycznego tym, że otrzymał powiększoną dolną część obudowy, w której znalazły się:

  • trzy ogniwa litowo-jonowe w rozmiarze 14500 + BMS + ładowarka USB-C,
  • prosty klucz dwudźwigniowy,
  • uchwyt M5 na antenę teleskopową (2,5m z cewką),

co efektywnie zamienia ten transceiver w ręczniaka. Cała procedura „od zera do pierwszego CQ”, sprowadza się do:

  • rozwinięcia dwóch przeciwwag,
  • rozsunięcia teleskopu,
  • podłączenia słuchawek.
Ręczniak czy nie?

Pracuję trzymając QMXa w ręku, odpada więc szukanie miejsca (i sposobu) na montaż anteny, podłączanie kabli, wybór miejsca na ustawienie radia, strojenie. Zestaw jest wstępnie zestrojony i ewentualne dostrajanie polega na minimalnej zmianie wysunięcia teleskopu.

Biorąc pod uwagę, że na rodzinnych wakacjach wypełnionych innymi aktywnościami, czas „radiowy” jest mocno ograniczony, te dodatkowe kilka minut na rozkładanie i składanie stacji skutecznie podkrada czas, który mógłby być przeznaczony na rzeczywistą aktywność na paśmie. Zazwyczaj nadawałem z plaży, do której musiałem przejść ok. 700 metrów. IC-705 nie jest duży, ale wymaga jakiegoś plecaka lub torby, tak samo jak akcesoria. QMX mieści się w kieszeni, a teleskop można wetknąć za pasek (30cm po złożeniu). Ciężkim do przeoczenia atutem QMXa jest też cena, wynosząca ok. 10% ceny 705-tki. Łatwiej żyje się z radiem, z którym nie trzeba obchodzić się jak z jajkiem.

Mały może więcej?

Biorąc pod uwagę powyższe, z naciskiem na szybkość rozkładania i składania radiostacji, wszystkie późniejsze aktywności prowadziłem z wykorzystaniem QMXa. (Moja) praca w programie POTA to głównie stanie na jednej częstotliwości na CQ, więc zalety w postaci dużego LCD czy doskonałego enkodera, mocno tracą na znaczeniu.

Nikt nie potrzebuje więcej niż 5W.

Czy użycie pełnowymiarowej anteny ćwierćfalowej zamiast wersji 1/8 + cewka nie byłoby lepszym wyborem? Radiowo – oczywiście, że tak. Ale 5 m to zbyt wiele do ręczniaka – już lekki wiatr wykręca nadgarstek. Cewka jest nawinięta DNE 1 mm z 1 mm odstępu między zwojami, więc stratność powinna być akceptowalnie niska. Bez problemu można taki zestaw nadawczo-odbiorczy trzymać w dłoni nawet przez godzinę. Co ciekawe, SWR jest bardzo stabilny i nie zmienia się mocno wraz ze zmianą np. położenia przeciwwag czy operatora – prawdopodobnie przez to, że znajduję się tam gdzie występuje prąd, a nie napięcie.

Praca z morskiego brzegu, a w szczególności mocno zasolonej wody Morza Śródziemnego, ma swoje niezaprzeczalne atuty. Wysoka konduktywność gruntu zwiększa sprawność i zysk anteny – zjawisko ma nawet swoją nazwę: „saltwater amplifier”. Niebywale ucieszył mnie film, który otrzymałem od Wojtka SP7HKK, gdzie w górkach propagacji, podnosiłem S-metr w jego FTDXie do S9+10 dB!

I co z tego wyszło?

Ograniczyłem się do pracy telegrafią – na rodzinnych wakacjach narząd mowy musi czasem odpocząć. Przy pracy QRP, sprawność energetyczna CW pozwala dolecieć dalej.

Po czterech dniach aktywności, w moim POTA-logu (logowałem z użyciem aplikacji HAMRS na Androidzie) znalazło się 108 QSO, 93 unikatowe znaki, 28 DXCC.

Nakarmiłem AI logami łączności oraz historią Reverse Beacona z ostatniego tygodnia i poprosiłem o skorelowanie tych danych. Co wyszło:

  • zrobiłem 9 sesji nadawczych, trwających sumarycznie 5h 43m (sesja liczona jako czas pomiędzy pierwszym a ostatnim zawołaniem, przerwa [brak spotów] większa niż 45 minut oznacza koniec sesji), najkrótsza 13 minut, najdłuższa 58 min.
  • dało to średnio ~19 QSO/h – czyli niezbyt wysoki rate, ale bywały sesje, gdzie korespondent trafiał się co kilkanaście minut, a były też takie gdzie w 55 minut zrobiłem 27 QSO
  • Reverse Beacon – 945 spotów na 78 skimmerach, kilka razy odebrały mnie skimmery w ZL (>18000 km), a także KW7MM (Arizona) i WZ7I (PA)
    • najmocniejsze spoty: G4IRN +44 dB, G3AKX +37 dB, LZ4AE +35 dB – bombowe wartości jak na 5W z ręczniaka 🙂
  • ODX K2UPD 7355 km – ten znak niepierwszy raz gości w moim POTA-logu – operator prawdopodobnie korzysta z mocnej stacji remote w NY, była to jedyna stacja DX z którą nawiązałem łączność
  • TOP DXCC: DL (14), F (13), I/SP/EA (11), SM (5), OE/OK/G/CT (4)
  • Polskie stacje w logach: M/SO3X, SO9PC, SP2WDW, SP3VZY, SP4JFR, SP7HKK, SP8PZA, SP8QC, SP8ULA, SP9UOJ, SQ7MM, SQ7N – TNX!
  • Trafiło się kilka łączności Park-to-park oraz QRP-to-QRP – zawsze cieszy!

Wnioski

.. w kolejności przypadkowej.

  • Wypasione radio nie jest potrzebne do stania na CQ – moja interakcja z transceiverem ograniczała się do gałki „Volume”.
  • Verticale potrzebują dobrych przeciwwag – inaczej operator, radio, słuchawki i mikrofon będą częścią systemu nadawczego, a złapanie za kabel czy przemieszczenie się – zepsuje SWR.
  • CW jest wspaniałą emisją do QRP. FT8 jest skuteczniejsze, ale rola operatora ogranicza się do bycia stawiaczem anteny.
  • QMX to cudowne radio.
  • QMX w wersji handy, z wbudowanym zasilaniem, anteną i kluczem, to POTA ideał dla stacji pieszej (nie dotyczy amerykańskich potowców, którzy do parku wjeżdżają Fordem F-350).
  • Przy oknach pracy radiowej wynoszących ~30 minut, 10 minut na rozstawianie i zwijanie stacji to zbyt wiele.
  • Bardziej obserwacja, niż wniosek: Pracowałem tylko na 20m. Zazwyczaj ktoś odpowiadał na CQ, więc nawet nie próbowałem wieszać endfeda żeby spróbować 40m. Na plaży ciężko wiesza się endfedy. Miałem wędkę, ale wędka nie stoi sama z siebie (patrz punkt wyżej).
  • Słona woda niesamowicie pomaga. Im bliżej lustra – tym lepiej.
  • Transceivery (nawet samodzielnie zmontowane, jak QMX) przejeżdżają przez lotniskowy skaner bez mrugnięcia okiem. Większość kabli też. Anteny – z teleskopami bywa problem.
  • IC-705 był głównie ozdobą hotelowego biurka i obciążnikiem do bagażu podręcznego – przydałby się, gdybym mógł pracować w dłuższych sesjach (>1h) lub na SSB (gdzie bije QMXa na głowę). Może muszę dorobić mu uchwyt na verticala i zostanie moim kolejnym KF-ręczniakiem.
  • Na KF, propagacja to główna zmienna. +/- 3 dB zmiany sprawności anteny to nic, w porównaniu do >30 dB zmiany w tłumieniu ścieżki.
  • Warto wrzucać SPOTa na POTA – łatwiej znaleźć QRPiarza, gdy wiadomo gdzie go szukać.

73 es CIAO de Olgierd SQ3SWF SK . .

Zaszufladkowano do kategorii Bez kategorii | Możliwość komentowania Na czubku buta: Kalabryjska POTA została wyłączona

Raport z ćwiczeń łączności kryzysowej – 14.09.2026

14 września po raz kolejny w Poznaniu i okolicach odbyły się Próby Łączności Kryzysowych. Grzegorz SP3VZY spisał raport, zawierający informacje o przebiegu łączności, a także sporo obserwacji praktycznych dotyczących propagacji i problemów.

Zachęcam do zapoznania się z opracowaniem!

Zaszufladkowano do kategorii Bez kategorii | Możliwość komentowania Raport z ćwiczeń łączności kryzysowej – 14.09.2026 została wyłączona

Radiowy wrzesień

Jak co roku, wrzesień to miesiąc zdecydowanie obfitujący w wydarzenia radiowe.

IARU VHF 2026

Pierwszy główny event to oczywiście zawody IARU VHF. W tym roku było nam dane silną klubową ekipą (SO3Z, SP3CET, SQ3PCL, SQ3SWF) podziałać w ramach teamu SN7L. Pomimo niezbyt współpracującej z nami natury, udało się nawiązać 1182 QSO, co wg. wstępnych szacunków powinno dać nam trzecie miejsce 💪. Więcej detali na stronie SN7L i PK UKF.

Zjazd Techniczny 2026

Silna ekipa z SP3YOR pojawiła się też na Zjeździe Technicznym Krótkofalowców w Burzeninie, 11-13.09.2026 – i to nie tylko w celu jedzenia kiełbasy i nieciągnących się dyskusji.

Koledzy SP3IZN, SP3PAQ i SP3WAM przygotowali kompleksowy program dotyczący samodzielnej konstrukcji lisowych nadajników na pasmo 70 cm w oparciu o moduły HC-12, w formie prelekcji, a następnie warsztatów, gdzie 20 osób zbudowało i zaprogramowało swoje własne liski.

Ja postanowiłem przybliżyć (przypomnieć?) odwiedzającym zjazd o tym, jak intuicyjnie operować jednostkami logarytmicznymi (dBm), dlaczego natężenie sygnału spada ze wzrostem odległości i z jakiego powodu MHz lecą dalej niż GHz – także w formie prelekcji.

Slajdy

Zaszufladkowano do kategorii Bez kategorii | Możliwość komentowania Radiowy wrzesień została wyłączona

SP-TTC i zmiana pór roku

Wczoraj odbyła się kolejna runda wtorkowych zawodów telegraficznych „Tuesday’s Telegraphy Contest” – szczegóły na https://spcwc.pl/.

Przemawia do mnie ich zwięzła forma: 80/40 metrów, jedna godzina, poza weekendem – wtorek, 21:30 (lokalnego) – stan dziecka – śpi 😉 Oprócz raportu wymienia się tylko numer kolejny QSO. Godzina podzielona jest na 4 rundy po 15 minut, nie można powtarzać QSO w ramach jednej rundy, ale dwóch osobnych – już tak, np. o 19:58 i 20:01 (UTC) – to jedyna „niestandardowa” zasada.

Ledwo zaczęliśmy drugą połowę sierpnia, a nadchodząca jesień już daje o sobie znać. Jedno to, że w działkowym shacku po lekkim przewietrzeniu jest 18*C i szorty jako ubiór całodniowy przechodzą do kategorii „wakacyjne wspomnienia”; ale tak bardziej radiowo: 40 metrów o godzinie wpół-do-dziesiątej to już nie jest pasmo na SP – to pasmo na szerszą Europę, a niedługo także DXy. Nic w tym złego – ale zawody zmieniają swój lokalny charakter. Może trzeba rozciągnąć więcej drutu i spróbować na 80 metrach?

Mapa QSO i względnie tożsamy z nią zrzut z RBN pokazują, że nie ma co liczyć na odbicia poniżej ~600 kilometrów. Dalsze stacje się robi fajnie, ale czuć, że o ile na lokalne QSO 5W nie odbiegało bardzo mocno od „pełnej setki”, to przy pileupach z SP z jakimi zmagają się stacje w EU, trafiamy z automatu na koniec kolejki.

Biorąc pod uwagę powyższe, mój poprzedni wynik czyli 50 QSO w jednej z lipcowych tur, był wczoraj trudny do wyrównania. Sygnały z SP były mocno zmasakrowane przez jonosferę, z minuty na minutę było czuć spadający MUF. Finalnie, udało mi się zrobić 33 QSO, co prawda z niskiego EFHW, a nie jak ostatnio – pełnowymiarowego verticala.

Miałem za to doskonałą okazję do przetestowania nowego loggera, którego napisała dla mnie AI, stricte pod moje wymagania. Zwie się flog, cechuje się wybitnie minimalistycznym interfejsem i robi wszystko co logger powinien, ale nic więcej. Pozwala logować (i edytować) łączności, ma jedną linijkę do wpisywania (na styl Tucnaka), gdzie w dowolnej kolejności można umieścić CALL RST NR, a program sam zorientuje się co jest czym. Ostrzega przed duplikatami w ramach jednej tury, a także umie nadawać podstawowe komunikaty na CW: CALL, CALL+TEST, HISCALL, EXCH, HISCALL+EXCH. Wszystko, co potrzeba do sprawnej pracy w zawodach – no może bez „TU” – to leciało z klucza 🙂 Natywnym formatem zapisu logów jest Cabrillo, więc po skończonych zawodach nic nie trzeba eksportować, tylko wybrać plik i wrzucić go na stronę organizatorów. Którym przy okazji serdecznie gratuluję inicjatywy, której udało się skupić już ok. 100 stacji biorących udział.

73 de SQ3SWF

Zaszufladkowano do kategorii Bez kategorii | Możliwość komentowania SP-TTC i zmiana pór roku została wyłączona

Poznański Turniej Operatorów 2026

Czas rozruszać UKFowy eter w Poznaniu i nie tylko!

Kluby SP3YEE, SP3YOR, SP3PSM organizują wydarzenie mające na celu aktywizację operatorów i popularyzację pracy w pasmach UKF (6m – 23cm).

Wszystkie informacje znajdują się na stronie:

https://turniej.org.pl

W skrócie:

  • co 2 tygodnie, od 5 czerwca do 20 września 2026, razem 9 tur
  • przedłużony weekend, piątek-niedziela, 17-21 czasu lokalnego
  • robimy QSO, każde QSO to jeden punkcik
    • chyba że pracujemy z terenu – wtedy każde QSO to 2 punkty!
  • dobrze się bawimy – należy przeprowadzić >= 10 QSO w trakcie każdej tury
  • przesyłamy logi na stronę.

W imieniu własnym i klubowym, zachęcam do udziału, do aktywacji terenowych, do modernizacji, ulepszeń i rozwoju własnej stacji UKF i umiejętności operatorskich.

73 de SQ3SWF

Zaszufladkowano do kategorii Bez kategorii | Możliwość komentowania Poznański Turniej Operatorów 2026 została wyłączona

Próby łączności kryzysowej – 13.02.2026

Po treściwej i dobrze odebranej prelekcji na temat łączności kryzysowych, którą w styczniu przeprowadził w klubie Grzegorz SP3VZY, w ostatni piątek odbyły się próby łączności na UKF, aby w praktyce przećwiczyć „nową” formułę łączności. Raport z prób można znaleźć na tej stronie.

Zaszufladkowano do kategorii Bez kategorii | Możliwość komentowania Próby łączności kryzysowej – 13.02.2026 została wyłączona

Terminy egzaminów krótkofalarskich w Poznaniu 2026

Poniżej lista terminów:

  • 21 stycznia (środa), godz. 15:00
  • 16 lutego (poniedziałek), godz. 09:00
  • 18 marca (środa), godz. 15:00
  • 15 kwietnia (środa), godz. 11:00
  • 12 maja (wtorek), godz. 08:00
  • 11 czerwca (czwartek), godz. 11:00
  • 8 lipca (środa), godz. 11:00
  • 3 sierpnia (poniedziałek), godz. 08:00
  • 4 września (piątek), godz. 11:00
  • 30 września (środa), godz. 09:00
  • 2 października (piątek), godz. 11:00
  • 30 października (piątek), godz. 15:00
  • 27 listopada (piątek), godz. 15:00
  • 22 grudnia (wtorek), godz. 09:00

Egzaminy odbywają się w delegaturze UKE mieszczącej się przy ul. Kasprzaka 54.

Powyższe terminy mogą ulec zmianie, więc warto sprawdzić u źródła: https://bip.uke.gov.pl/jak-uzyskac-rezerwacje–pozwolenie–zezwolenie-tresc/egzaminy-amatorskie,20.html

Pod poniższym adresem znajdziemy też opis procedury zapisywania się na egzamin.

73 i powodzenia dla wszystkich starających się o uzyskanie pozwolenia w służbie amatorskiej!

Zaszufladkowano do kategorii Bez kategorii | Możliwość komentowania Terminy egzaminów krótkofalarskich w Poznaniu 2026 została wyłączona

Realizacja amatorskiej łączności w sytuacjach kryzysowych

Krótkofalarska „samowystarczalność”, tzn. możliwość prowadzenia łączności na falach radiowych, bez konieczności korzystania z infrastruktury udostępnianej nam przez zewnętrzne podmioty, to cecha o której czasami zapominamy w epoce stabilnego internetu i telefonii.

Jak pokazuje historia ostatnich lat w Polsce i poza granicami, sytuacje kryzysowe zdarzają się, często bez wcześniejszej zapowiedzi. Warto być więc gotowym i umieć wykorzystać swój radioamatorski sprzęt w odpowiedni sposób – ćwiczenia i praktyka to najlepszy sposób na przygotowanie.

Grzegorz SP3VZY w oparciu o wieloletnie doświadczenie stworzył krótki i treściwy dokument, w którym spisał zasady i dobre praktyki pracy w sieci łączności ratunkowej lub kryzysowej.

Zachęcam do zapoznania się z dokumentem TUTAJ.

Zaszufladkowano do kategorii Bez kategorii | Możliwość komentowania Realizacja amatorskiej łączności w sytuacjach kryzysowych została wyłączona