Wczoraj odbyła się kolejna runda wtorkowych zawodów telegraficznych „Tuesday’s Telegraphy Contest” – szczegóły na https://spcwc.pl/.
Przemawia do mnie ich zwięzła forma: 80/40 metrów, jedna godzina, poza weekendem – wtorek, 21:30 (lokalnego) – stan dziecka – śpi 😉 Oprócz raportu wymienia się tylko numer kolejny QSO. Godzina podzielona jest na 4 rundy po 15 minut, nie można powtarzać QSO w ramach jednej rundy, ale dwóch osobnych – już tak, np. o 19:58 i 20:01 (UTC) – to jedyna „niestandardowa” zasada.
Ledwo zaczęliśmy drugą połowę sierpnia, a nadchodząca jesień już daje o sobie znać. Jedno to, że w działkowym shacku po lekkim przewietrzeniu jest 18*C i szorty jako ubiór całodniowy przechodzą do kategorii „wakacyjne wspomnienia”; ale tak bardziej radiowo: 40 metrów o godzinie wpół-do-dziesiątej to już nie jest pasmo na SP – to pasmo na szerszą Europę, a niedługo także DXy. Nic w tym złego – ale zawody zmieniają swój lokalny charakter. Może trzeba rozciągnąć więcej drutu i spróbować na 80 metrach?


Mapa QSO i względnie tożsamy z nią zrzut z RBN pokazują, że nie ma co liczyć na odbicia poniżej ~600 kilometrów. Dalsze stacje się robi fajnie, ale czuć, że o ile na lokalne QSO 5W nie odbiegało bardzo mocno od „pełnej setki”, to przy pileupach z SP z jakimi zmagają się stacje w EU, trafiamy z automatu na koniec kolejki.
Biorąc pod uwagę powyższe, mój poprzedni wynik czyli 50 QSO w jednej z lipcowych tur, był wczoraj trudny do wyrównania. Sygnały z SP były mocno zmasakrowane przez jonosferę, z minuty na minutę było czuć spadający MUF. Finalnie, udało mi się zrobić 33 QSO, co prawda z niskiego EFHW, a nie jak ostatnio – pełnowymiarowego verticala.
Miałem za to doskonałą okazję do przetestowania nowego loggera, którego napisała dla mnie AI, stricte pod moje wymagania. Zwie się flog, cechuje się wybitnie minimalistycznym interfejsem i robi wszystko co logger powinien, ale nic więcej. Pozwala logować (i edytować) łączności, ma jedną linijkę do wpisywania (na styl Tucnaka), gdzie w dowolnej kolejności można umieścić CALL RST NR, a program sam zorientuje się co jest czym. Ostrzega przed duplikatami w ramach jednej tury, a także umie nadawać podstawowe komunikaty na CW: CALL, CALL+TEST, HISCALL, EXCH, HISCALL+EXCH. Wszystko, co potrzeba do sprawnej pracy w zawodach – no może bez „TU” – to leciało z klucza 🙂 Natywnym formatem zapisu logów jest Cabrillo, więc po skończonych zawodach nic nie trzeba eksportować, tylko wybrać plik i wrzucić go na stronę organizatorów. Którym przy okazji serdecznie gratuluję inicjatywy, której udało się skupić już ok. 100 stacji biorących udział.
73 de SQ3SWF
