Automatyczna skrzynka antenowa 7×7 wg. N7DDC – kit z Aliexpress – instrukcja montażu

Zawartość przesyłki prezentuje się następująco:

Jest wszystko co potrzeba, komplet przekaźników, rdzeni ferrytowych, druty do nawijania cewek. Elementy SMD (mikrokontroler, tranzystory sterujące przekaźnikami, kondensatory, mostek pomiarowy) są już wlutowane na swoje miejsca.

Brakuje instrukcji, ale układ jest na tyle prosty, że wystarczy rzut oka na komentarze dołączone do schematu (https://github.com/Dfinitski/N7DDC-ATU-100-mini-and-extended-boards/blob/master/ATU_100_EXT_board/Schematic_ATU-100-7×7.pdf) aby z powodzeniem ukończyć montaż.

W pierwszej kolejności należy nawinąć i wlutować cewki.

  • 0,05 uH: średnica 4mm, 3 zwoje (cieńszy drut – 0,5mm)
  • 0,1 uH: średnica 6mm, 4 zwoje
  • 0,22 uH: średnica 6mm, 7 zwojów
  • 0,45 uH: 8 zwojów na T68-2
  • 1 uH: 13 zwojów na T68-2
  • 2,2 uH: 13 zwojów na dwóch T68-2
  • 4,4 uH: 19 zwojów na dwóch T68-2

Nawijając na toroidach, należy równomiernie pokryć zwojami ok. 3/4 obwodu rdzenia. Kierunek nawijania jest o tyle ważny, że musimy później wyprowadzenia wpasować w otwory w płytce. Jeśli nawijamy przekładając drut przez rdzeń “od siebie” – poruszamy się po rdzeniu przeciwnie do ruchu wskazówek zegara. Jeśli przeciągamy drut “do siebie” – z ruchem wskazówek zegara.

Tak prezentuje się płytka drukowana z kompletem cewek:

Najtrudniejszy etap już skończony 🙂 czas na coś łatwego – przekaźniki. Ciężko coś tutaj zepsuć – jeśli lutujemy je po dobrej stronie płytki, to nie da się ich źle wsadzić w otwory. Wlutowałem górny i dolny rządek, a samotny przekaźnik na środku zostawiłem na koniec, żeby mieć trochę więcej miejsca przy montażu detektora. Po prawej stronie montujemy pozostałe części, kolejno od góry: dwa elektrolity, złącze wyświetlacza/programowania (5 pin), złącze przycisku (2 pin), dwa elektrolity, stabilizator 7805 i diodę zabezpieczającą przed złym podłączeniem zasilania oraz złącze zasilania, wedle uznania.

Pozostał finalny element – detektor mocy padającej i odbitej na rdzeniu podwójnym. Używając najcieńszego drutu z zestawu w żółtej izolacji, nawinąłem po 10 zwojów na każdym otworze. Jako zwój, rozumiem każde przejście drutu przez rdzeń, więc drut przełożony przez rdzeń to nie zero zwojów – a jeden. “Pętelka” która wchodzi, okrąża rdzeń i wychodzi – to dwa zwoje. Nawijałem tak jak pokazuje zdjęcie – jeden otwór w lewo, drugi w prawo. Nie wiem czy jest to bardzo istotne, ale na zdjęciu z oryginalnego schematu jest tak samo, więc nie improwizowałem 😉

Pojedyncze połączenia przechodzące przez rdzeń wykonałem z DNE 0,8mm dołączonego do zestawu, zostało go sporo po nawinięciu cewek. Wlutowałem też ostatni przekaźnik.

Ostatni element to podłączenie wyświetlacza OLED z użyciem dołączonej taśmy.

Łączymy (płytka → OLED):

  • VCC → VCC
  • GND → GND
  • DAT → SDA
  • CLK → SCK

Kolejność wyprowadzeń na PCB i wyświetlaczu nie jest taka sama – trzeba zwrócić na to uwagę i skrosować dwa przewody.

Ostatni etap to montaż gniazd – jak kto lubi, do zestawu dołączono SMA, ale na KF standardowym wyborem dla większości będzie UC1, ja preferuję BNC.

Po tym wszystkim możemy podać 12V na gniazdo zasilania, wyświetlacz powinien przedstawić się wersją oprogramowania w momencie włączania, a następnie wyświetlić statystyki (moc, swr, L, C). Aby włączyć tryb strojenia, należy przytrzymać przycisk (tzn. zewrzeć pin “B” do masy) przez dłużej niż 0,25 sekundy – napis “TUNE” pojawi się na wyświetlaczu. Po podaniu mocy, skrzynka rozpocznie strojenie. Krótkie przytrzymanie przycisku zresetuje wszystkie przekaźniki.

Okazało się, że moja skrzynka rozpoczyna strojenie przy mocy 5W, pomimo zapewnienia sprzedawcy, że wystarczy 1W. Tą wartość na szczęście można zmienić samodzielnie, jest ona zapisana w pamięci EEPROM mikrokontrolera PIC16F1938. Minus – trzeba dysponować programatorem do PICów (tnx SP3VSS). Opis całej operacji znajduje się tutaj. Należy zmodyfikować szóstą komórkę EEPROMu o adresie “05” – bo numerujemy komórki zaczynając od zera 🙂 Ja wpisałem tam wartość “1” i po zaprogramowaniu, skrzynka bez problemu zaczyna strojenie gdy wcisnę PTT w FT-817, w trybie FM z mocą 2,5W.

Jeśli ktoś lubi skakać po pasmach i nie chce za każdym razem wciskać przycisku w celu wejścia w tryb “TUNE”, można skrzynkę przełączyć w tryb AUTO. Strojenie rozpoczyna się wtedy każdorazowo, po wykryciu zwiększonego SWR – układ nie jest wyposażony w żaden pomiar częstotliwości, więc tuner nie wie kiedy zmieniamy pasmo.

Aby włączyć tryb auto, należy krótko zewrzeć pin B1 (mały pad po spodniej stronie płytki drukowanej, pod mikrokontrolerem) do masy. Kropka w pierwszej linii wyświetlacza oznacza, że tryb “AUTO” jest włączony. To ustawienie jest zapisywane w pamięci nieulotnej, tzn. po ponownym włączeniu skrzynki wróci ona do ostatnio używanego trybu.

Wszystko zmontowane, czas na finalny test 🙂

W trakcie działania skrzynka pobiera ok. 100 mA – choć w skrajnej sytuacji, gdyby wszystkie przekaźniki były załączone jednocześnie, pobór może wzrosnąć nawet do 300-400 mA, należy mieć to na uwadze. Bateria złożona z trzech ogniw 18650 wydaje się idealnie pasować do tego urządzenia, pozwalając na ok. 20 godzin pracy. Pozostaje tylko zapakować skrzynkę do obudowy i cieszyć się możliwością wielopasmowej pracy z prostych anten drutowych!

This entry was posted in Bez kategorii. Bookmark the permalink.